Strona główna Motoryzacja

5 rzeczy, których nie należy robić w samochodzie

134
2
Czarny samochód jadący drogą

Bezpieczna jazda samochodem wymaga pełnej koncentracji i świadomości zagrożeń. Wielu kierowców przez nadmierną pewność siebie lekceważy podstawowe zasady, narażając siebie i innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo. Poniżej przedstawiamy pięć zachowań, których bezwzględnie należy unikać podczas prowadzenia pojazdu, aby podróż z punktu A do punktu B zakończyła się szczęśliwie.

Korzystanie z telefonu

Używanie telefonu komórkowego podczas jazdy pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych zaraz po prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu. Statystyki policyjne konsekwentnie wskazują, że rozproszenie uwagi spowodowane obsługą smartfona wydłuża czas reakcji kierowcy nawet o 50%, co przy prędkości 90 km/h oznacza przejechanie dodatkowych kilkunastu metrów „na ślepo”.

Przepisy ruchu drogowego wyraźnie zabraniają trzymania telefonu w ręku podczas prowadzenia samochodu — niezależnie od tego, czy dzwonimy, wysyłamy wiadomości tekstowe, przeglądamy media społecznościowe czy sprawdzamy GPS. Mandat za to wykroczenie wynosi obecnie 500 złotych, a do tego naliczanych jest 12 punktów karnych. Warto przypomnieć, że zakaz dotyczy każdej formy aktywnego korzystania z urządzenia trzymanego w dłoni.

Bezpieczną alternatywą są zestawy głośnomówiące lub systemy wbudowane w deskę rozdzielczą, które pozwalają na obsługę połączeń bez odrywania wzroku od drogi. Jednak nawet rozmowa przez zestaw Bluetooth angażuje uwagę poznawczą kierowcy, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zatrzymanie się w bezpiecznym miejscu przed odebraniem telefonu.

Słuchanie zbyt głośnej muzyki

Zbyt wysoki poziom dźwięku w kabinie pojazdu stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Badania wykazały, że głośna muzyka wydłuża czas reakcji kierowcy średnio o 20%, co w sytuacjach krytycznych może decydować o uniknięciu kolizji lub spowodowaniu wypadku.

Szczególnie niebezpieczne są utwory o szybkim, dynamicznym tempie (powyżej 120 BPM), które mimowolnie wpływają na styl jazdy. Kierowcy słuchający energetycznej muzyki częściej przekraczają dopuszczalną prędkość, agresywniej przyspieszają i wykazują mniejszą skłonność do przestrzegania przepisów. Dodatkowo przytłaczający hałas skutecznie zagłusza dźwięki z otoczenia — sygnały dźwiękowe innych pojazdów, syreny alarmowe czy odgłosy świadczące o awarii mechanicznej własnego auta.

Optymalny poziom głośności powinien pozwalać na swobodną rozmowę z pasażerem bez konieczności podnoszenia głosu. W trakcie jazdy po zatłoczonych ulicach lub w trudnych warunkach atmosferycznych warto całkowicie wyciszyć muzykę, aby maksymalnie skoncentrować się na prowadzeniu pojazdu i zachowaniu innych uczestników ruchu.

Jedzenie i picie

Choć przepisy nie zabraniają wprost spożywania posiłków podczas prowadzenia samochodu, czynność ta znacząco obniża poziom bezpieczeństwa. Jedzenie kanapki czy picie kawy wymaga co najmniej jednej ręki, a często także krótkiego spojrzenia w dół — wystarczy sekundy nieuwagi, by stracić kontrolę nad sytuacją na drodze.

Szczególnie ryzykowne są posiłki wymagające obu rąk lub mogące spowodować zabrudzenie — gorące napoje rozlane na ubranie kierowcy wywołują odruchową reakcję, która może skończyć się gwałtownym szarpnięciem kierownicą. Tłuste przekąski pozostawiają ślady na kierownicy i przełącznikach, zmniejszając przyczepność dłoni i utrudniając sprawną obsługę elementów sterujących.

Najrozsądniejszym podejściem jest zaplanowanie krótkiego postoju na stacji benzynowej lub parkingu w celu spokojnego zjedzenia posiłku. Dziesięć minut przerwy pozwoli nie tylko na bezpieczne najedzenie się, ale także odpoczynek od prowadzenia pojazdu, co jest szczególnie ważne podczas długich tras. Warto też pamiętać, że choć kierowca musi być trzeźwy (poniżej 0,2 promila), pasażerowie mogą spożywać alkohol — pod warunkiem że nie zakłóca to koncentracji osoby za kierownicą.

Jazda jak jest się zmęczonym i zestresowanym

Zmęczenie i nadmierne napięcie emocjonalne należą do najbardziej podstępnych zagrożeń bezpieczeństwa drogowego. Kierowca po nieprzespanej nocy wykazuje podobne objawy jak osoba pod wpływem 0,5 promila alkoholu — spowolnione reakcje, zaburzoną koordynację wzrokowo-ruchową i trudności w ocenie odległości.

Szczególnie narażeni są zawodowi kierowcy pokonujący setki kilometrów dziennie oraz osoby podróżujące na długich trasach wakacyjnych. Monotonia autostrady, jednostajny krajobraz i ciepło w kabinie sprzyjają senności — według statystyk co piąty wypadek śmiertelny na autostradach wynika bezpośrednio z zaśnięcia za kierownicą. Objawy ostrzegawcze to częste ziewanie, pieczenie oczu, trudności w utrzymaniu stałego toru jazdy oraz poczucie ciężkich powiek.

Silny stres wywołany problemami osobistymi lub zawodowymi równie skutecznie obniża sprawność psychomotoryczną. Zdenerwowany kierowca gorzej prognozuje zachowania innych użytkowników drogi, częściej popełnia błędy w ocenie sytuacji i wykazuje skłonność do agresywnej jazdy. W takim stanie każda trudna sytuacja może zostać odebrana jako osobisty afront, prowadząc do niebezpiecznych manewrów odwetowych.

Najlepszym rozwiązaniem jest odpoczynek przed planowaną podróżą — minimum siedem godzin snu i krótka drzemka przed wyruszeniem w trasę. Podczas jazdy konieczne są regularne przerwy co 2–3 godziny, połączone z krótkimi ćwiczeniami rozciągającymi i przewietrzeniem kabiny. Jeśli zmęczenie jest tak silne, że bezpieczna kontynuacja jazdy staje się niemożliwa, należy zatrzymać się i przespać kilkadziesiąt minut — życie jest cenniejsze niż punktualność.

Wożenie niezabezpieczonych przedmiotów

Pozornie niegroźne przedmioty leżące luźno w kabinie stają się potencjalnymi pociskami podczas gwałtownego hamowania lub zderzenia. Fizyka nie pozostawia złudzeń — przy nagłym zatrzymaniu z prędkości 50 km/h przedmiot o masie 500 gramów uderza z siłą równą 25-krotności swojej wagi, czyli jak gdyby ważył 12,5 kilograma.

Smartfon leżący na desce rozdzielczej przy hamowaniu z prędkości zaledwie 50 km/h uderza z mocą przekraczającą 5 kilogramów — wystarczające do spowodowania poważnych obrażeń twarzy. Metalowa butelka termosu, torba z zakupami czy niedomknięta apteczka mogą w ułamku sekundy zamienić się w śmiertelne zagrożenie dla kierowcy i pasażerów. Szczególnie niebezpieczne są twarde, ostre przedmioty oraz ciężkie narzędzia pozostawione na tylnej półce lub niezabezpieczone w bagażniku.

Wszystkie przedmioty powinny być odpowiednio umieszczone i zamocowane. Drobne rzeczy należy przechowywać w schowku lub kieszeniach foteli, większe pakiety w bagażniku zabezpieczone siatką lub pasami. Jeśli przewozimy ciężkie ładunki, warto rozważyć ich przymocowanie do uchwytów bagażnika lub użycie specjalnych pasów rozporowych. Dotyczy to również zwierząt domowych — pies lub kot podróżujący luzem w kabinie może w czasie wypadku doznać poważnych obrażeń, a jednocześnie stanowić zagrożenie dla ludzi.

Regularne sprawdzanie i porządkowanie wnętrza auta eliminuje to zagrożenie. Wystarczy kilka minut przed każdą dłuższą trasą, by upewnić się że nic nie toczy się swobodnie po podłodze ani nie leży na desce rozdzielczej. Taka dbałość o szczegóły może uratować zdrowie lub życie w sytuacji awaryjnej.

2 KOMENTARZE

  1. To widzę, że jestem samochodową perfekcjonistką:
    1. nie rozmawiam przez telefon, chyba, że przez zestaw głośnomówiący
    2. nie słucham głośnej muzyki, bo właśnie nie pozwala mi się to skoncentrować, no i zawsze się boję, że nie usłyszę karetki
    3. nie jem ani nie piję w aucie, jak muszę to się zatrzymuję na stacji czy gdziekolwiek – trudno, dotrę całe trzy minuty później do celu
    4. staram się nie jeździć przemęczona autem, jak jest taka możliwość to po prostu proszę kogoś innego o to, żeby był kierowcą, a czasami jadę autobusem i zostawiam auto pod domem
    5. nigdy, przenigdy, nie trzymam niezabezpieczonych przedmiotów w aucie, najczęściej wszystko idzie do bagażnika, a jak raz wiozłam długie stelaże, to owinęłam je taką pianką

    A Wy macie na sumieniu jakieś grzeski?

Skomentuj maja Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here