Komunikacja interpersonalna to inaczej wymiana informacji między uczestnikami konwersacji. To nie tylko rozmowa, czyli komunikacja werbalna, ale również mimika twarzy, gestykulacja, dźwięki oraz inne sygnały dochodzące z zewnątrz. Ludzie często popełniają liczne błędy, przez które następuje szereg problemów komunikacyjnych.
• Brak zrozumienia o czym mówi druga osoba
• Czytanie w myślach rozmówcy
• Jednostronność postrzegania faktów
• Brak aktywnego słuchania
• Brak empatii i zrozumienia
Brak zrozumienia o czym mówi druga osoba
Możemy do siebie mówić bardzo wiele, ale niestety nic z tego nie wynika. Często traktujemy rozmowę jako sposób na narzucenie swojego zdania innym, nie obchodzi nas za bardzo, co ktoś ma do powiedzenia i to nie ja, tylko on musi coś zrobić, coś wykonać, czymś się zająć, bo ja wiem lepiej. Zdarza się również, że nie poświęcamy rozmówcy zbyt wiele uwagi, skupiając się tylko na własnych wypowiedziach, choć rozmowa to nic innego jak wymiana myśli między dwoma osobami.
Czasami takie osoby nas nudzą i nie mamy ochoty w ogóle rozmawiać. Co wtedy? Po prostu nie ciągnąć tego i przerwać konwersację dla dobra każdego. Warto pamiętać, że prawdziwa komunikacja wymaga zaangażowania obu stron — jeśli jedna z nich monologuje, druga w naturalny sposób zamyka się na przekaz. Często w takich sytuacjach dochodzi do zjawiska pozornego dialogu, w którym każda ze stron czeka jedynie na swoją kolej do mówienia, zamiast faktycznie analizować treść wypowiedzi rozmówcy. To prowadzi do sytuacji, w której nawet godzinna rozmowa nie przynosi żadnych konkretnych ustaleń ani wzajemnego zrozumienia.

Czytanie w myślach rozmówcy
Jednym z błędów komunikacyjnych jest czytanie w myślach rozmówcy. Nikt oczywiście dosłownie nie czyta innym w myślach, ale mówiąc najprościej chodzi o umiejętność odczytywania intencji drugiej osoby z jej słów, zachowania, gestykulacji czy tonu głosu. To całkiem normalne i jest to naszą cechą wrodzoną, jednak czasem wymyka się to spod kontroli i zaczynamy interpretować wszystko według własnego wzoru, który niekoniecznie ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
To jest opieranie się na własnych wymyślonych założeniach i prowadzi do tego, że „lepiej” wiemy, co kto myśli. Zdecydowanie nie pomaga to w poprawnym komunikowaniu się takich osób i może prowadzić do nieporozumień. Problem narasta szczególnie wtedy, gdy opieramy swoje przypuszczenia na wcześniejszych doświadczeniach z innymi ludźmi i automatycznie przenosimy te schematy na obecnego rozmówcę. W efekcie reagujemy nie na to, co ktoś faktycznie mówi, ale na to, co według nas „naprawdę ma na myśli” — co w większości przypadków jest jedynie projekcją naszych własnych lęków lub oczekiwań.
Jednostronność postrzegania faktów
Kolejnym błędem komunikacyjnym jest jednostronność postrzegania. Polega to na niczym innym, jak spoglądanie na pewne sprawy tylko z własnej perspektywy, zupełnie pomijając inne osoby. W ten sposób nie ma możliwości na dobre zrozumienie poruszanego zagadnienia i tym samym znacząco ogranicza się możliwości realnej oceny rzeczywistości.
Niestety w ten sposób ograniczamy także dopływ istotnych informacji, które mogłyby zostać nam przekazane. To z pewnością nie przyniesie nam żadnych korzyści, a jeszcze zdecydowanie może zaszkodzić, jak również doprowadzić do konfliktu. Szczególnie w sytuacjach zawodowych lub w relacjach partnerskich ten sposób myślenia uniemożliwia wypracowanie kompromisu. Zamiast wysłuchać argumentów drugiej strony i podjąć próbę znalezienia wspólnego rozwiązania, upieramy się przy swoim stanowisku, co w konsekwencji prowadzi do eskalacji napięcia i pogłębienia nieporozumień. Pamiętajmy, że w większości spornych sytuacji prawda leży gdzieś pośrodku — jej odnalezienie wymaga jednak gotowości do wyjścia poza własne przekonania.

Brak aktywnego słuchania
To zjawisko kiedy słyszymy, ale nie słuchamy. Myślimy o niebieskich migdałach, potakujemy głową, ale wcale nie interesuje nas rozmowa, a brak aktywnego słuchania i reagowania na przekazywane informacje zdecydowanie utrudnia poprawne komunikowanie. Z jednej strony nie przyjmujemy praktycznie żadnych informacji, z drugiej, możemy być zalewani taką ich ilością, że nasz umysł, który ma ograniczoną pojemność jednorazowego przyjmowania informacji, zwyczajnie nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć.
To może doprowadzać do dezorientacji. Inną opcją jest filtracja danych, jakie otrzymujemy. Każdy może inaczej interpretować konkretne wiadomości, co także może doprowadzać do nieporozumienia. Aktywne słuchanie wymaga nie tylko fizycznej obecności, ale przede wszystkim skupienia uwagi na rozmówcy — obserwowania jego reakcji emocjonalnych, zadawania pytań doprecyzowujących oraz parafrazowania usłyszanych treści w celu potwierdzenia, że dobrze je zrozumieliśmy. Dopiero taki poziom zaangażowania pozwala na rzeczywistą wymianę informacji, a nie jedynie jej pozór.
Brak empatii i zrozumienia
Żeby dobrze się komunikować, trzeba pamiętać o drugiej osobie, która też ma emocje i uczucia, a niestety często się o tym zapomina. Brak empatii i zrozumienia w dużym stopniu może nam przeszkodzić i doprowadzić do napięcia sytuacji. Czasem lepiej też uważać na słowa, ponieważ potrafią one bardzo mocno zranić, a nawet się nad tym nie zastanawiamy i robimy to bezwiednie, bez złych intencji.
To powoduje wycofanie się z konwersacji i całkowitą blokadę w komunikacji. Brak empatii objawia się również w sytuacjach, gdy bagatelizujemy uczucia drugiej osoby lub próbujemy je racjonalizować zamiast po prostu je zaakceptować. Wypowiedzi w stylu „nie przejmuj się tym”, „to nic takiego” czy „inni mają gorzej” zamiast przynieść ulgę, powodują poczucie niezrozumienia i osamotnienia. Prawdziwa empatia to umiejętność postawienia się w sytuacji rozmówcy i uznania jego emocji za równie realne i uzasadnione jak nasze własne — dopiero wtedy możemy budować autentyczne, oparte na wzajemnym szacunku relacje komunikacyjne.




No proszę jakie mądra słowa!
Bardzo fajny artykuł, jest wiele w tym prawy co zostało napisane. Oby ten problem zaczął się już zmniejszać.