Strona główna Zdrowie i Uroda

5 rzeczy, których nie wolno robić zaraz po przebudzeniu

183
1
Zaspany mężczyzna z poduszką zaraz po obudzeniu obok budzika

Chyba wszystkim znane jest powiedzenie „wstać lewą nogą”. Kryje się za nim wiele negatywnych porannych doświadczeń. To, w jaki sposób zaczyna się dzień, ma później swoje konsekwencje. Jeśli się zaśpi, uderzy w duży palec u stopy lub włączy zimną wodę pod prysznicem, zapewne będzie się potem w zrzędliwym i nieproduktywnym nastroju. Z drugiej strony, jeżeli poranek zacznie się miło i spokojnie, dzień może zapowiadać się wspaniale.

Istnieje kilka błędów, które ludzie popełniają budząc się rano, prowadzących w efekcie do kiepskiego dnia. Podajemy konkretne przykłady czego nie powinno się robić zaraz po przebudzeniu, aby uniknąć spadku energii i produktywności.

„Jeszcze pięć minut!” – czyli zgubne poranne drzemki

Wielu specjalistów badających kwestie związane ze snem twierdzi, że poranne drzemki nie działają na naszą korzyść. Za każdym razem gdy włączamy funkcję drzemki i znów zasypiamy, nasz organizm rozpoczyna cykl snu, który za parę minut zostanie przerwany. Ponieważ nie będzie on w stanie przespać pełnego cyklu, gdy w końcu zdecydujemy się wstać, wręcz bardziej będziemy się czuli zmęczeni i ospali.

Przerywanie cyklu snu w jego początkowej fazie powoduje, że mózg odbiera to jako nagłe wyrwanie z odpoczynku, co skutkuje tzw. bezwładnością senną – stanem, w którym funkcje poznawcze są znacząco osłabione. Zamiast odpoczynku dostajemy więc dodatkową dawkę zmęczenia, które może utrzymywać się przez kolejne godziny.

Dlatego gdy budzik zadzwoni po raz pierwszy, spróbujmy poleżeć chwilę w łóżku i porozciągać nogi oraz ramiona. Delikatne rozciąganie mięśni w pozycji leżącej aktywuje krążenie krwi i stopniowo wybudza układ nerwowy. Po rozciąganiu wystarczy wyskoczyć z łóżka i można już podbijać świat z pełnią sił.

Poranne sprawdzanie skrzynki e-mailowej? To zły pomysł

To kuszące, by wszystkie wiadomości i konta społecznościowe sprawdzać z samego rana, leżąc w ciepłym łóżku. Jednak to nie prowadzi do dobrego i produktywnego dnia. Korzystanie z telefonu zaraz po obudzeniu sprawia, że zapominamy zająć się priorytetowymi czynnościami jak właśnie wstawanie i przygotowanie się do wyjścia.

Ekspozycja na niebieski blask ekranu tuż po przebudzeniu może dodatkowo zaburzyć naturalny proces wybudzania, ponieważ sygnalizuje mózgowi sprzeczne komunikaty dotyczące pory doby. Ponadto, treści które napotykamy w mediach społecznościowych lub w służbowych mailach często wywołują stres bądź przeciążenie informacyjne, które utrudniają spokojne rozpoczęcie dnia.

Zamiast przeglądać maile czy Facebooka, skupmy się na spokojnym poranku. Czytanie wiadomości zostawmy sobie na moment, gdy będziemy już w pełni rozbudzeni, najlepiej po wyjściu z domu lub po zjedzeniu śniadania.

Ręka na białym budziku

Kawa od razu po przebudzeniu doda nam energii?

Badania wykazały, że pomiędzy godziną 8:00 a 9:00 nasz organizm produkuje spore ilości kortyzolu, który jest odpowiedzialny za regulację poziomu energii. Picie kawy przed 9:30 może spowodować spowolnienie produkcji kortyzolu, co w gruncie rzeczy paradoksalnie sprawia, że mamy mniej energii.

Kortyzol, często nazywany hormonem stresu, pełni również funkcję naturalnego stymulatora – jego szczyt przypadający na godziny poranne pomaga nam się obudzić i przygotować do aktywności. Wprowadzenie kofeiny w momencie, gdy kortyzol osiąga wysokie poziomy, może prowadzić do rozregulowania tego mechanizmu, a w dłuższej perspektywie zwiększać tolerancję organizmu na kofeinę.

Jeżeli potrzebujemy więc rano małej czarnej, starajmy się jej nie wypijać od razu po wstaniu z łóżka, a raczej weźmy sobie ją na drogę do pracy czy szkoły. Idealny moment na pierwszą kawę to przedział między 9:30 a 11:30, gdy poziom kortyzolu zaczyna naturalnie spadać.

Nie zostawiajmy rano za sobą bałaganu

Najłatwiej jest zostawić w domu bałagan, szczególnie kiedy się spieszymy. Jednak pościelenie łóżka rano wiąże się ze zwiększeniem naszej efektywności w ciągu całego dnia. Wstańmy więc te pięć minut wcześniej jeśli to potrzebne i upewnijmy się, że nasza sypialnia, jak i reszta domu są w miarę możliwości uporządkowane.

Porządek wizualny w otoczeniu przekłada się bezpośrednio na porządek mentalny – chaos w przestrzeni mieszkalnej potęguje uczucie rozproszenia i obniża zdolność koncentracji. Badania z zakresu psychologii środowiska pokazują, że osoby, które regularnie ścielą łóżko rano, odczuwają większą satysfakcję z życia i lepiej radzą sobie z codziennymi wyzwaniami.

Będziemy sobie wdzięczni, gdy zmęczeni, po powrocie, zastaniemy czystość i porządek. Widok pościelonego łóżka i uporządkowanego mieszkania działa relaksująco i ułatwia odprężenie po intensywnym dniu.

Starajmy się nie budzić w ciemnościach

Wewnętrzny zegar naszego organizmu bardzo dobrze rozróżnia kiedy jest jasno, a kiedy ciemno i na tej podstawie funkcjonuje. Budzenie się w kompletnych ciemnościach dezorientuje nasz mózg i powoduje natychmiastowe poczucie zmęczenia. Kiedy budzik zadzwoni, włączmy światło lub odsłońmy okna.

Światło – zwłaszcza naturalne – stanowi najbardziej efektywny sygnał dla naszego rytmu dobowego, hamując produkcję melatoniny (hormonu snu) i pobudzając organizm do aktywności. Brak ekspozycji na światło po przebudzeniu przedłuża stan senności i utrudnia osiągnięcie pełnej sprawności umysłowej. Problem ten szczególnie dotyka osób, które borykają się z zaburzeniami snu i próbują przywrócić regularny cykl dobowy.

Nie wybierajmy się w ciemnościach po domu, ponieważ nie pomaga to nam w odpowiednim wybudzeniu się. Dobrym rozwiązaniem może być lampa symulująca wschód słońca lub stopniowe rozjaśnianie światła w sypialni – takie urządzenia wspierają naturalny proces budzenia i czynią poranne wstawanie znacznie przyjemniejszym.

1 KOMENTARZ

  1. Żadna z tych rzeczy, poza ostatnią mnie nie dotyczy. Jeżeli chodzi o budzenie w nocy, czasem po prostu nie ma wyjścia, wszystko zależy od tego jaki tryb się prowadzi, a jak ktoś wcześnie zaczyna pracę, to wyboru nie ma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here